2009-11-04 | Łucja

Na początku przyszłego roku wchodzą w Polsce wytyczne najnowszej dyrektywy Unii Europejskiej nakazujące, żeby każda bez wyjątku sprzedawana lub wynajmowana nieruchomość była wyposażona w certyfikat energetyczny. W pierwszej rzędzie chodzi tu o budynki i nieruchomości nowe, jakie właśnie są udostępniane do użytku. Zarówno zarządcy, deweloperzy, właściciele nieruchomości jak i wynajmujący obawiają się, iż ze względu na bardzo sporą liczbę transakcji , w których biorą udział nieruchomości, w całym kraju będzie brakować specjalistów, jacy będą mogli badać oraz przyznawać świadectwa energetyczne, a usługi takich uprawnionych specjalistów będą bardzo drogie. Wraz z upublicznianiem nowych dyrektyw pojawiły się też przypuszczenia, iż wyrabianie certyfikatu energetycznego będzie przebiegłym sposobem na stworzenie głównej hurtowni danych o nieruchomościach w kraju, a ta będzie przydatna niebawem do wdrożenia podatku katastralnego. Pojawiły się również nie pozbawione podstaw obawy właścicieli starych nieruchomości, dla których dokumentacja budowli częściowo zaginęła, jest niekompletna lub jest nierzetelna, co bardzo utrudni w praktyce przygotowanie i uzyskanie prawidłowego certyfikatu energetycznego. Świadectwa energetyczne będzie mógł wystawiać specjalnie uprawniony i przeszkolony specjalista, który albo posiada uprawnienia budowlane z zakresu projektowania w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, architektonicznej lub instalacyjnej albo ukończył specjalne 1-roczne studia podyplomowe, przeszedł stosowne szkolenie i zdał egzamin państwowy. Fachowcy twierdzą, że tak wyśrubowane wymagania spowodują, że uzyskanie i wystawienie paszportu energetycznego będzie zajęciem skomplikowanym, drogim oraz czasochłonnym.
tagi: budownictwo, certyfikacje
Mapa serwisu: July 2010 |June 2010 |May 2010 |April 2010 |March 2010 |February 2010 |January 2010 |December 2009 |November 2009 |October 2009 |